Aktualności · 29 października 2026 · flatty
Dwa dworce połączy nowa Aleja Centralna w Warszawie

W sercu Warszawy rozpoczęła się przebudowa trzech pasaży, które codziennie łączą plac przy stacji Metro Centrum z Dworcem Centralnym. Po zakończeniu prac trzy oddzielne przejścia mają utworzyć jeden wygodny, spójny trakt pieszy nazywany Aleją Centralną.
Zdjęcie: Materiały prasowe / UM Warszawa
W centrum Warszawy rusza przebudowa trzech pasaży prowadzących od Metra Centrum do Dworca Centralnego. Powstanie jedna spójna, zielona Aleja Centralna z kamienną nawierzchnią i nową zielenią. Inwestycja ma kosztować 10,6 mln zł.
W sercu Warszawy rozpoczęła się przebudowa trzech pasaży, które codziennie łączą plac przy stacji Metro Centrum z Dworcem Centralnym. Po zakończeniu prac trzy oddzielne przejścia mają utworzyć jeden wygodny, spójny trakt pieszy nazywany Aleją Centralną. W tym miejscu zniknie nierówna kostka, zbędny beton i chaotycznie rozmieszczone rośliny. Zamiast nich pojawi się kamienna nawierzchnia, nowe nasadzenia, mała architektura i oświetlenie dopasowane do otoczenia Pałacu Kultury i Nauki. Jak przekazał rzecznik drogowców, koszt inwestycji to 10,6 mln zł, a wykonawcą jest firma Balzola. Wcześniejsze zapowiedzi wskazywały, że po podpisaniu umowy z wybranym wykonawcą prace potrwają około czterech miesięcy.
Trzy przejścia, jedno imię i wspólna oś
Trasy prowadzące od tzw. patelni przy metrze do dworca centralnego noszą imiona polskich poetek: Wisławy Szymborskiej, Kazimiery Iłłakowiczówny i Zuzanny Ginczanki. Obecnie są to oddzielne fragmenty chodnika, które trudno odczytać jako jedną przestrzeń. Po przebudowie wszystkie staną się częścią jednej Alei Centralnej, prowadzącej prosto w kierunku Dworca Centralnego. Prace obejmą także poprzeczne przejścia, schowane częściowo w cieniu PKiN: Haliny Poświatowskiej, Anny Świrszczyńskiej, Izabeli Morskiej i Ireny Krzywickiej. Dzięki temu cały teren zyska czytelniejszą geometrię, a użytkownicy będą mogli przechodzić z jednej strony na drugą bez konieczności szukania luźnych odcinków nawierzchni.

Zmiana nie dotyczy tylko estetyki. Terenem tym codziennie przemieszczają się tysiące podróżnych, mieszkańców i pracowników. Nierówne płyty utrudniają korzystanie z wózków, walizek czy roweru. Nowa nawierzchnia ma być płaska, szeroka i mniej awaryjna. Zamiast betonowych płyt pojawią się kamienne, nawiązujące kolorystycznie do historycznych wykończeń. Jak podkreślają drogowcy, przejście z walizką czy wózkiem ma być wyraźnie wygodniejsze.
Nowa nawierzchnia i rowerowy fragment przy PKiN
Najważniejszą zmianą będzie wymiana nawierzchni na ciągach pieszych. Obecną, zużytą nawierzchnię zastąpi kamienna, o barwach nawiązujących do dawnego charakteru śródmiejskich placów. Dzięki temu teren lepiej skomponuje się z architekturą Pałacu Kultury i Nauki. Na równoległym chodniku bliżej PKiN, czyli w pasażu Iłłakowiczówny, dopuszczony zostanie ruch rowerowy na odcinku około 300 metrów. To ma poprawić płynność ruchu w rejonie dworca i metra, a jednocześnie da rowerzystom krótki, ale istotny odcinek wygodnej trasy.
Mała architektura i oświetlenie
- Odtworzony zostanie zegar słoneczny na placu w osi wejścia do Kinoteki.
- Pojawią się nowe ławki, pergole obsadzone pnączami oraz elementy małej architektury dające cień.
- Zamienione zostanie oświetlenie: przy pawilonach stacji Śródmieście betonowe słupy zostaną zastąpione aluminiowymi latarniami.
- Całość ma tworzyć spójny, spokojniejszy charakter przestrzeni przesiadkowej między metrem a dworcem.
Zieleń jak z lat 50., ale bez zbędnego betonu
Ważnym elementem projektu jest przywrócenie zieleni. Projektanci inspirowali się pierwotnymi założeniami z lat 50. XX wieku, gdy przestrzeń wokół placu miała bardziej parkowy charakter. W ramach prac rozbetonowane zostanie około 800 m kw. powierzchni. Na jej miejscu powstaną nowe rabaty o łącznej powierzchni około 9 tys. m kw. Rośliny mają tworzyć nieregularne kompozycje, które przyciągają wzrok, ale też dają cień i poprawiają mikroklimat. Zamiast twardego betonu pojawią się krzewy, byliny i trawy ozdobne.

W planowanych nasadzeniach uwzględniono m.in. derenie, śnieguliczki, róże okrywowe, ostrokrzewy, hortensje bukietowe, perukowce, irgi błyszczące, tamaryszki drobnokwiatowe i oliwniki wąskolistne. Wśród bylin i traw znajdą się bylinowe powojniki, parzydła, kosaćce, krwawniki, krwawnice, krwiściągi, kocimiętki, szałwie, zawilce, gaury, żeleźniaki, rdest himalajski, ostnice, rozplenice i miskanty. Tak szeroki dobór gatunków ma zapewnić różnorodność w sezonach i ograniczyć monotonność typowych donic oraz kostki.

Drzewa tam, gdzie pozwala strop linii średnicowej
Podczas przebudowy posadzonych zostanie około 40 nowych drzew i drzewokrzewów. Większe okazy – klony Freemana oraz lipy holenderskie – pojawią się tam, gdzie warunki gruntowe i konstrukcyjne na to pozwalają. Część terenu leży jednak pod stropem linii średnicowej, dlatego w takich miejscach nie będzie można posadzić drzew o silnym systemie korzeniowym. Zamiast nich przewidziano mniejsze formy wielopienne, m.in. parocje perskie i wiśnie ozdobne „The Bride”. Dzięki temu zieleń nie zostanie zredukowana do donic, tylko wtopi się w powierzchnię terenu, a jednocześnie nie zakłóci pracy infrastruktury kolejowej.
Dlaczego miasto nie czeka na remont linii średnicowej
Kwestia przebudowy tego miejsca wiąże się także z remontem linii średnicowej, którego terminy są odległe – według ostatnich zapowiedzi kolejarzy nie szybciej niż 2031 lub 2032 rok. W 2024 roku spółka zarządzająca terenem wokół Pałacu Kultury i Nauki informowała, że z remontem czeka na ten duży projekt infrastrukturalny. Stołeczni urzędnicy uznali jednak, że nie warto odsuwać poprawy codziennego doświadczenia pieszych i pasażerów dworców. Dlatego zadanie przekazano drogowcom, a prace ruszyły jako odrębna, mniejsza inwestycja miejska.
To praktyczny kompromis: z jednej strony nie można w pełni zrealizować pewnych elementów, dopóki nie uporządkowana zostanie linia średnicowa, z drugiej strony miasto może już teraz usunąć najbardziej uciążliwe nierówności, uporządkować zieleń i podnieść standard przestrzeni przesiadkowej. Dzięki temu teren nie będzie czekać na wielkie otwarcie jednego dnia, lecz zyska poprawę funkcjonalności wcześniej.
Fragment większego projektu: Nowe Centrum Warszawy
Aleja Centralna ma być kolejnym elementem szeroko zakrojonego programu Nowego Centrum Warszawy. To inicjatywa, która łączy śródmiejskie ulice i place w dostępną, zieloną i estetyczną przestrzeń publiczną. W ramach tego działania już powstał Plac Centralny, który odmienił otoczenie Pałacu Kultury i Nauki. Następnymi etapami były przebudowa kwartałów ulic Złotej, Zgody, Jasnej i Sienkiewicza. Teraz w kolejce stoi ul. Krucza, a przebudowa Alei Centralnej wchodzi w ten sam cykl prac w sercu miasta.
W ten sposób pojedyncze place i odcinki chodników zaczynają tworzyć większą całość. Każdy kolejny fragment łączy się z poprzednim, jak elementy układanki, a pieszy zyskuje ciągłość: od metra, przez plac pod PKiN, w stronę dworca i dalej na śródmiejskie ulice. To podejście ma znaczenie nie tylko estetyczne, ale i komunikacyjne – ułatwia przesiadki, skraca dystanse, daje cień i poprawia jakość powietrza dzięki większej powierzchni biologicznie czynnej.
Przebudowa trzech pasaży to nie tylko wymiana płytek. To próba usunięcia jednego z najbardziej uczęszczanych punktów napięcia w centralnym Śródmieściu: miejsca, gdzie napierają ruch pieszy, rowerowy, pasażerowie dworca, dojazdy do metra i codzienne życie biur oraz instytucji. Jeśli wszystkie elementy zostaną zrealizowane zgodnie z zapowiedziami, Aleja Centralna może stać się jedną z tych przestrzeni, po których chce się iść, a nie tylko przechodzić.