← Aktualności

Aktualności · 16 października 2026 · flatty

Miliard na przydomowe magazyny energii: 19 tys. zł dla prosumentów

Wsparcie jest przewidziane dla osób fizycznych prowadzących działalność prosumentalną, czyli tych, które mają już przyłączoną do sieci mikroinstalację OZE

Wsparcie jest przewidziane dla osób fizycznych prowadzących działalność prosumentalną, czyli tych, które mają już przyłączoną do sieci mikroinstalację OZE

Od 20 października 2026 r. rusza nabór do programu „Przydomowe Magazyny Energii”. Właściciele domów z fotowoltaiką mogą dostać nawet 19 tys. zł na magazyn energii i ciepła. Budżet wynosi 1 mld zł, a kluczowe są wymogi techniczne.

Od 20 października 2026 r. do 1 października 2027 r. będzie można składać wnioski o dofinansowanie w ramach programu „Przydomowe Magazyny Energii”. Środki pochodzą z budżetu 1 mld zł finansowanego przez Fundusz Modernizacyjny, a operatorem naboru jest NFOŚiGW. Program skierowany jest do gospodarstw domowych, które już posiadają mikroinstalację OZE i chcą do niej dokupić urządzenie magazynujące energię elektryczną oraz ciepło. Maksymalne bezzwrotne wsparcie na jeden punkt poboru energii ma sięgnąć 19 tys. zł.

Pula środków na baterie i ciepło

Nabór wystartuje 20 października 2026 r. o godzinie 9:00. Wnioski będą przyjmowane wyłącznie w formie elektronicznej, przez Generator Wniosków o Dofinansowanie, udostępniony na stronie programowej przydomowemagazyny.gov.pl. Fundusz zastrzega, że środki mogą być wypłacone szybciej, niż do końca zaplanowanego terminu, jeśli pula 1 mld zł zostanie wyczerpana. W praktyce oznacza to, że opłaca się przygotować dokumentację wcześniej i nie zostawiać zakupu na ostatnie tygodnie naboru.

Do kogo kierowany jest program

Wsparcie jest przewidziane dla osób fizycznych prowadzących działalność prosumentalną, czyli tych, które mają już przyłączoną do sieci mikroinstalację OZE. Nowy program nie służy finansowaniu samej fotowoltaiki od zera, lecz jej rozszerzeniu o magazynowanie. O dofinansowanie może ubiegać się więc dom, w którym energia z paneli, pompy ciepła lub innego odnawialnego źródła trafia już do sieci elektroenergetycznej, a właściciel chce ograniczyć pobór prądu z zewnętrznego źródła i zwiększyć niezależność domowego zaplecza energetycznego.

Drugą część programu, finansowaną z Funduszu Modernizacyjnego, należy traktować jako refundację. Najpierw właściciel nieruchomości musi dokonać zakupu i montażu urządzeń, a następnie złożyć wniosek o zwrot części poniesionych kosztów. Kwalifikowane będą wydatki udokumentowane fakturami imiennymi i potwierdzeniami płatności, liczone od 1 listopada 2025 r. Do wniosku trzeba będzie dołączyć też potwierdzenie przyłączenia instalacji OZE i magazynu do sieci, zawierające dane instalacji oraz numer punktu poboru energii.

Każdy magazyn nie przejdzie: twarde warunki techniczne

Sam zakup baterii do prądu nie wystarczy, aby urządzenie mogło być objęte dofinansowaniem. Magazyn energii elektrycznej musi mieć pojemność nominalną co najmniej 10 kWh. Dodatkowo jego pojemność nie może być mniejsza niż dwukrotność mocy szczytowej fotowoltaiki podłączonej do tego samego punktu poboru energii. To prosty przelicznik: przy mikroinstalacji o mocy 5 kWp urządzenie powinno mieć minimum 10 kWh, przy mocy 8 kWp minimum 16 kWh, a przy 10 kWp minimum 20 kWh.

  • Instalacja powinna być wyposażona w system zarządzania energią EMS, który automatycznie steruje przepływem energii między OZE, magazynem, magazynem ciepła i odbiornikami w domu.
  • Urządzenie musi zapewniać możliwość pracy wyspowej, czyli awaryjnego zasilania części lub całości budynku po awarii sieci.
  • W przypadku magazynu ciepła minimalna pojemność wynosi 100 litrów, a dopuszczone są urządzenia wodne wyprodukowane w Unii Europejskiej.
  • Falownik hybrydowy może być kosztem kwalifikowanym, jeśli jest niezbędny do współpracy magazynu z instalacją OZE.

Ile realnie może trafić na konto właściciela domu

Wysokość dofinansowania zależy przede wszystkim od systemu rozliczania energii. Prosumenci rozliczający się w systemie net-billing mogą otrzymać do 16 tys. zł na magazyn energii elektrycznej. Osoby rozliczające się w systemie opustów, czyli net-metering, mogą liczyć na do 8 tys. zł. Do tego dochodzi premia za magazyn ciepła do 1 tys. zł oraz dodatkowy bonus do 2 tys. zł za urządzenie wyprodukowane w Unii Europejskiej. Po dodaniu wszystkich elementów, łączna kwota wsparcia może sięgnąć 19 tys. zł na jeden punkt poboru energii.

Warto pamiętać, że dotacja do magazynu energii elektrycznej pokrywa do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale jednocześnie nie przekracza 800 zł za każdą kilowatogodzinę pojemności nominalnej. Dla magazynu ciepła wsparcie też sięga 30 proc. kosztów, z limitem 1 tys. zł. Premia za urządzenia z europejską produkcją może wynosić do 2 tys. zł, jednak nie więcej niż 50 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych. VAT jest kosztem kwalifikowanym, co zwiększa opłacalność inwestycji.

Dlaczego urzędnicy chcą masowo wspierać przydomowe magazyny

Motywacja programu nie jest wyłącznie konsumencka. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że magazyny energii pozwolą gospodarstwom domowym lepiej wykorzystywać prąd wyprodukowany we własnej instalacji, zamiast oddawać go do sieci i później kupować. Zdaniem wiceministra klimatu i środowiska, dzięki magazynom prosumenci mogą zwiększyć autokonsumpcję, ograniczyć zakup energii z sieci i zmniejszyć rachunki. Jednocześnie magazyny mają wspierać stabilność krajowego systemu elektroenergetycznego, bo pozwolą ograniczyć konieczność uruchamiania konwencjonalnych źródeł, gdy produkcja z OZE jest niska lub zapotrzebowanie wysokie.

– Magazyny energii pozwalają nie tylko lepiej wykorzystywać energię produkowaną na własne potrzeby, ale także zapewniają możliwość pracy instalacji niezależnie od sieci w sytuacjach awaryjnych – podkreśliła ministra klimatu i środowiska.

W podobnym tonie wypowiada się zastępca prezesa zarządu NFOŚiGW, wskazując, że energetyka prosumencka w Polsce rozwija się dynamicznie i coraz większego znaczenia nabiera nie tylko wytwarzanie energii, ale też jej efektywne magazynowanie. Urzędnik łączy te dwa procesy: im więcej energii zostanie zużyte w domu, tym mniejsze będą straty, mniejsze szczyty zapotrzebowania i mniejsza potrzeba importu prądu w godzinach szczytu.

Rozwój rynku: od kilkunastu do setek tysięcy urządzeń

Skala przydomowych magazynów energii rośnie bardzo szybko. Jeszcze w pierwszym kwartale 2024 r. w Polsce funkcjonowało niewiele ponad 10 tys. takich instalacji. W czerwcu 2026 r. ministerstwo i fundusz podają już ok. 150 tys. urządzeń. Cel jest wyższy: do końca 2027 r. ma ich być ponad 200 tys. Wcześniej, w ramach różnych form wsparcia, dofinansowanie obejmowało już ok. 92 tys. przydomowych magazynów o łącznej pojemności ok. 850 MWh. W pierwszym etapie programu, finansowanym z KPO, dofinansowano ponad 5 tys. magazynów energii elektrycznej, wydatkując ok. 112 mln zł. Nowy miliard ma przyspieszyć proces i pozwolić na wybudowanie urządzeń o łącznej pojemności ok. 1250 MWh.

Program ma też wymiar środowiskowy. Szacunki funduszu mówią o ograniczeniu emisji o co najmniej 690 ton CO2, co jest porównywalne z ilością pochłanianą rocznie przez ok. 31 tys. drzew, czyli las o powierzchni ok. 50 hektarów.

146